Sport artykuł sponsorowany
15 maj 2020

Czego obawia się GKS?

fot. shutterstock.com
Rozgrywki drugiej ligi mają zostać wznowione, ale dopóki to się oficjalnie nie stanie, kibice w Katowicach będą żyli z obawą, że awans przejdzie GKS-owi koło nosa. I to w nieprawdopodobnych okolicznościach.

Uchwała PZPN z dnia 12 marca przewiduje, że w razie braku możliwości dokończenia rozgrywek pierwszej i drugiej ligi, za obowiązujące dla rozstrzygania zostaną uznane tabele po ostatniej pełnej rozegranej kolejce i na tej podstawie trzy najlepsze zespoły wywalczą awans, a trzy najsłabsze spadną. Sęk jednak w tym, że w drugiej lidze zrodził się prawny kalambur. Niestety dla katowickich kibiców – z GKS w jednej z głównych ról.
 

Majątku nikt by nie postawił

Nie sposób dziś położyć głowy pod topór, nie sposób rzucić na stół wielkich pieniędzy i ryzykować obstawianiem w zakładach bukmacherskich, że w razie niedokończenia sezonu awans przypadłby „GieKSie”. I analogicznie – że ten awans by jej nie przypadł. Balansuje dziś między „złotym” z obecnej perspektywy trzecim, a niczego niedającym czwartym miejscem. GKS i Resovia zgromadziły po 41 punktów. Jedyny bezpośredni mecz tych zespołów – rozegrany w Rzeszowie – zakończył się remisem 2:2. Lepszy bilans bramkowy po 22 z 34 rozegranych kolejek mają jednak rzeszowianie. I co teraz?
 

Regulamin nie przewidział

Spojrzenia na sprawę są dwie. Jedno głosi, że na trzecim miejscu powinien być GKS, jako że osiągnął z Resovią wyjazdowy bramkowy remis. Drugie głosi – że trzecia powinna być Resovia, bo ma lepszy bilans ogólny goli, a mecze bezpośrednie nie mogą być brane pod uwagę, skoro został rozegrany tylko jeden, a nie oba. Regulamin PZPN nie precyzuje tego jasno, bo też nie sposób było przewidzieć takiej sytuacji, podlanej w dodatku pandemią. Co prawda regulamin głosi, że w razie równej liczby punktów liczą się bezpośrednie spotkania, ale  - no właśnie - „spotkania”. Czyli liczba mnoga. Choć są tacy, którzy głoszą, że na tej podstawie można podważyć cały regulamin i w wielu innych miejscach dopatrywać się braku liczby pojedynczej czy mnogiej, odrzucając tym samym konieczność wprowadzenia w życie różnych oczywistych zapisów.
 

PZPN mówi nieoficjalnie

Łukasz Wachowski, dyrektor Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN, oznajmił w mediach, że wiążąca jest tabela przedstawiona na związkowym portalu „Łączy Nas Piłka”, a w niej na trzecim miejscu widnieje Resovia. GKS odbija piłeczkę, zwraca choćby uwagę, że miał trudniejsze zadanie, skoro rywalizował z Resovią na wyjeździe, dlatego nie można go karać. Można domniemywać, że mógłby powstać z tego spór prawny, którego finalnego efektu nie sposób przewidzieć. Lepiej, by kwestia awansu na zaplecze Ekstraklasy – kwestia powrotu katowiczan po rocznej przerwie do pierwszej ligi – nie rozstrzygała się w taki sposób, przy takim „zielonym stoliku”. Chwiejnym zielonym stoliku.
 

Niesamowite okoliczności

A co bardziej pamiętliwi katowiccy kibice mogą pluć sobie w brody na samo wspomnienie meczu w Rzeszowie. Odbywał się w listopadzie, GKS, który był faworytem do awansu wg ekspertów piłki nożnej, rozegrał absolutnie koncertową pierwszą połowę, prowadził 2:0, a mógł dużo wyżej. Druga połowa należała do Resovii. Remis uratowała może i zasłużenie, ale z katowickiej perspektywy boleć mogły okoliczności. Rzeszowianie oba gole strzelili z rzutów karnych, tego na 2:2 – w siódmej minucie doliczonego czasu gry...
 

Czołówka u siebie

Na szczęście wszystko wskazuje na to, że ostateczne rozstrzygnięcia będą miały miejsce na zielonej murawie. Do rozegrania w drugiej lidze pozostało 12 kolejek plus dwustopniowe baraże o awans między zespołami z miejsc 3-6. Na dwóch pierwszych miejscach, premiowanych awansem, plasuje się Widzew Łódź i Górnik Łęczna, dalej są Resovia i GKS Katowice. Musiałby stać się kataklizm, by w razie dokończenia sezonu któraś z tych czterech drużyn wypadła poza szóstkę i nawet nie zagrała w barażu. Na korzyść katowiczan przemawia fakt, że z całą czołówką – Widzewem, Łęczną, Resovią – grać mają u siebie, przy Bukowej.

Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. STS S.A. (dawniej Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Spółka z o.o.) posiada zezwolenie wydane przez Ministra ds. Finansów Publicznych na urządzanie zakładów wzajemnych. Hazard związany jest z ryzykiem.

PRZECZYTAJ JESZCZE
Koronawirus
śląskie
8770
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Katowicach

kiedy
2020-10-11 17:00
miejsce
Pałac Młodzieży - sala teatralna,...
wstęp biletowany
kiedy
2020-10-22 19:00
miejsce
Filharmonia Śląska, Katowice, ul....
wstęp biletowany
kiedy
2020-11-08 15:00
miejsce
Filharmonia Śląska, Katowice, ul....
wstęp biletowany
kiedy
2020-11-14 16:00
miejsce
Filharmonia Śląska, Katowice, ul....
wstęp biletowany