W kopalni Bobrek nikt nie straci pracy
W czwartek zarząd spółki Węglokoks Kraj poinformował w liście do załogi, że jedyna należąca do tej spółki kopalnia Bobrek-Piekary będzie fedrowała do końca 2025 r., a potem rozpocznie się jej likwidacja. Przedsiębiorca odwołał się przy tym do negatywnej opinii komisji powołanej przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego ws. możliwości bezpiecznego prowadzenia robót górniczych.
„Spotkałam się dziś z prezydentem Bytomia Mariuszem Wołoszem oraz z prezesem Węglokoksu Kraj Grzegorzem Wacławkiem w sprawie kopalni Bobrek. O sytuacji zakładu przesądziły kwestie bezpieczeństwa” - napisała w poniedziałek w portalu X (dawniej Twitter) minister Czarnecka.
„Zgodnie z decyzją nadzoru górniczego podjętą po tragicznym w skutkach wstrząsie, nie jest możliwe bezpieczne prowadzenie robót górniczych w tym rejonie. Zapewniam, że nikt nie straci tam pracy” - zaakcentowała.
„Proces związany z zakończeniem eksploatacji będzie prowadzony w oparciu o zapisy zawarte w umowie społecznej z 28 maja 2021 r. z wykorzystaniem gwarancji świadczeń socjalnych, a miasto i spółka mogą liczyć na pomoc i wsparcie Ministerstwa Przemysłu dotyczące działań restrukturyzacyjnych” - zadeklarowała szefowa MP.
26 marca br. w drążonym chodniku 1M kopalni Bobrek wystąpił wstrząs o sile 2x10 do potęgi 6 dżula. W chodniku przebywało 14 pracowników, z których sześciu zostało bezpośrednio objętych skutkami wstrząsu. Z tej grupy czterech górników opuściło rejon zagrożenia o własnych siłach, jeden był transportowany, a ostatni - częściowo pochwycony przez zawał - zmarł w trakcie akcji ratowniczej.
Po tym zdarzeniu dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach wstrzymał prowadzenie robót w tym rejonie, czyniąc jednym z warunków wznowienia prac uzyskanie przez przedsiębiorcę pozytywnej opinii komisji ds. zagrożeń w zakładach górniczych. Wniosek Węglokoksu Kraj dotyczył możliwości wznowienia robót w miejscu, gdzie doszło do katastrofy - w obszarze górniczym Bobrek-Miechowice 1.
27 czerwca wniosek trafił pod obrady powołanej przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach komisji ds. zagrożeń w zakładach górniczych. W jej skład powoływani są eksperci zewnętrzni, reprezentujący wyższe uczelnie o odpowiednim profilu, jednostki naukowo-badawcze, eksperci z szeroko pojętej dziedziny górnictwa.
Wniosek Węglokoksu Kraj nie uzyskał pozytywnego stanowiska eksperta wcześniej opiniującego ten dokument. Mimo to trafił pod obrady komisji, czyli zewnętrznych ekspertów. W wyniku wcześniejszej recenzji i analizy 27 czerwca komisja stwierdziła, że nie ma podstaw do pozytywnego zaopiniowania wniosku i - podejmując uchwałę - zaopiniowała go negatywnie.
Odnosząc się 28 czerwca do negatywnej opinii zarząd Węglokoksu Kraj zaznaczył, że skutkuje ona „znacznym ograniczeniem zasobów możliwych do wydobycia i koniecznością zakończenia procesu produkcji do końca 2025 r.” „Wobec negatywnej opinii komisji od stycznia 2026 r. konieczne będzie rozpoczęcie działań likwidacyjnych” - zaznaczyli szefowie spółki sygnalizując, że planują przeprowadzić likwidację kopalni z wykorzystaniem załogi własnej.
Dodali, że chcą prowadzić proces likwidacji w oparciu o zapisy zawarte w umowie społecznej z 28 maja 2021 r., z wykorzystaniem gwarancji świadczeń socjalnych w całym okresie likwidacji, tj. urlopów górniczych, urlopów dla pracowników zakładu przeróbki mechanicznej węgla, jednorazowych odpraw pieniężnych oraz alokacji do spółek węglowych i innych spółek nieobjętych umową społeczną, dających gwarancję kontynuacji zatrudnienia.
„Te kierunki działań wymagać będą jeszcze zatwierdzenia przez Ministerstwo Przemysłu. Zarząd Węglokoksu Kraj będzie się starał na każdym etapie procesu likwidacji zagwarantować zatrudnienie pracownikom naszej spółki, którzy będą chcieli kontynuować pracę w branży górniczej” - podkreślili przedstawiciele zarządu przedsiębiorcy.
„Chcemy, aby ten proces przebiegł podobnie, jak miało to miejsce na ruchu Piekary, gdy kończyliśmy tam wydobycie w spokoju, z zachowaniem bezpieczeństwa dalszego bytu dla naszych pracowników i ich rodzin. Zadbamy o to, by był to proces przejrzysty i zrozumiały dla każdego z naszych pracowników. Wszystkie działania będziemy na bieżąco konsultować ze stroną społeczną i realizować przy wsparciu Ministerstwa Przemysłu i władz Bytomia” - zadeklarował zarząd Węglokoksu-Kraj.
Kopalnia Bobrek powstała w 1922 r. jako kopalnia Gräfin Johanna, wcześniej (od 1907 r.) stanowiąca część skonsolidowanej kopalni Paulus-Hohenzollern. Pod nazwą Bobrek działała w latach 1945-2005, następnie stała się częścią kopalni Bobrek-Centrum. Jej obszar górniczy obejmuje prawie 8 km kw.
Pod koniec 2015 r. kopalnia Bobrek była już przygotowywana do likwidacji, jednak została odkupiona od ówczesnej Kompanii Węglowej wraz z kopalnią Piekary przez Węglokoks, który połączył oba zakłady w jeden podmiot zarządzany przez spółkę Węglokoks Kraj. Nowy właściciel zainwestował, szczególnie w Bobrku, dziesiątki milionów złotych w unowocześnienie wydobycia i zwiększenie wydajności.(PAP)
mtb/ wkr/
